Página principal de Grupos de Google
Ayuda | Acceder
List z wojska...
En este grupo hay demasiados temas que deben mostrarse primero. Para que este aparezca al principio de la lista, debes descartar esta opción para alguno de los anteriores.
Error al procesar tu solicitud. Por favor, inténtalo de nuevo.
marcar
  1 mensaje - Ocultar todos  -  Traducir todo al Traducido (ver todos los originales)
El grupo al cual envías entradas es un grupo Usenet. Si envías mensajes a este grupo, cualquier usuario de Internet podrá ver tu dirección de correo electrónico
Tu respuesta no se ha enviado.
Tu entrada se ha publicado correctamente.
 
De:
Para:
Cc:
Seguimiento:
Añadir Cc | Añadir seguimiento | Editar asunto
Asunto:
Validación:
Con fines de verificación, escribe los caracteres que veas en la imagen siguiente o los números que escuches haciendo clic en el icono de accesibilidad. Escucha y escribe los números que oyes.
 
Bard13  
Ver perfil   Traducir al Traducido (ver original)
 Más opciones 29 oct 2007, 14:12
Grupos de noticias: pl.listserv.chomor-l
De: Bard13 <kila...@poczta.fm>
Fecha: Mon, 29 Oct 2007 20:12:36 +0100
Local: Lun 29 oct 2007 14:12
Asunto: List z wojska...
roga Matulu, Drogi Tatku!

Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek
Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz
Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze
swoim Zenkiem i mój Zdzisiek też zdrowi.

Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice
Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki
som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w
wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych
bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie
Heńkowi i Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić ( można się
przyzwyczaić ) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie
facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne,
bo -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze!

Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę
śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie
prząść, cinko...
Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka,
co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli,
słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile
dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad
to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu,
ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to
jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i
jest dobrze.
Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić
się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co
ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła
w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały
wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo
przy tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w
maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar
ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z
walki wręcz to lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie
z ty kawy co ją litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...!
Najsilniejszy jest u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem
ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72
kg...bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło..

A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym
wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi. Mam już pierwsze
odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co...
Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie
rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad,
jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje -
marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te
ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!

Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada,
wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się
z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w
deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego
samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały
czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie
wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego
samogonu do samego dna wypić. Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon,
taki jaki znam od dziecka. Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle
gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój.

Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko
przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.
Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Zdziśka )
Wasza córka Marysia


    Responder al autor    Reenviar  
Debes registrarte antes de enviar mensajes.
Para enviar una entrada, antes deberás formar parte del grupo.
Antes de enviar entradas, actualiza tu alias en la configuración de la suscripción.
No dispones del permiso necesario para enviar entradas.
Fin de los mensajes
« Volver a “Debates” « Tema más reciente     Tema anterior »

Crear un grupo - Grupos de Google - Página principal de Google - Condiciones del servicio - Política de privacidad
©2009 Google