Mosiek złapał złotą rybkę:
- Jesteś Żydem?
- Tak.
- To już mnie lepiej zjedz.
Do drzwi Szkota puka śmierć.
- Kto tam?
- Nie bój się - nie goście!
[autentyk] Koleżanka mieszka samotnie z córką lat 24. Księżulo po kolędzie
przychodzi. Taki młody aktywista. Notuje coś tam w swoim kapowniczku wymądrza
się i zadaje pytanie córce koleżanki :
- A pani już 24 lata i ani męża... ani rodziny?
- Ani błony też proszę księdza...
- Masz coś przeciwko obcokrajowcom?
- A co, wynaleziono już coś?
Koledzy! Wypijmy za to, by z całego asortymentu aptek interesowały nas tylko
prezerwatywy!
Ona była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka na miękko kiedy wszedł
On.
Ona się odwróciła i powiedziała: "Musisz się ze mną kochać... natychmiast!"
Jemu oczy się zaświeciły. "To jest mój szczęśliwy dzień" - pomyślał.
Nie czekając, aby się rozmyśliła dał jej wszystko co chciała właśnie tam, na
stoliku kuchennym. Potem ona powiedziała "dziękuję" i odwróciła się do swoich
zadań. Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał: "O co chodzi?"
Ona wytłumaczyła: "Minutnik się popsuł..."
Na pokład ukraińskiego statku "Faina" porwanego przez somalijskich piratów
dostarczono okup w wysokości 3,2 milionów dolarów.
Na widok pieniędzy ukraińscy żeglarze udusili piratów gołymi rękami, a
następnie zbiegli z okupem w nieznanym kierunku.
Pyta jeden facet drugiego:
- Jak myślisz, czemu przy rozwodzie pytają o przyczyny, a przy ślubie - nie?
Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
Ogłoszono Światowy Konkurs Gadających Odbytów. Zgłosiło się trzech śmiałków.
Ogromna scena w blasku reflektorów, tłumy publiczności...
Wychodzi reprezentant Francji. Na sali zaległa cisza. Opuścił spodnie, odwrócił
się, wypiął tyłek do mikrofonu, a z głośników słychać:
- Dobrrrry wieczórrrrr.
Na widowni szał, brawa i okrzyki.
Wychodzi reprezentant Wielkiej Brytanii znów zapadła cisza. Ten również opuścił
spodnie i wypiął się do mikrofonu. Z głośników popłynęło:
- Dobrrry wieczórrr, szanowne panie i drrrodzy panowie.
Widownia zgotowała zawodnikowi owację na stojąco.
Na scenę wychodzi reprezentant Rosji. Znów cisza na sali. Zawodnik rozpiął
spodnie, odwrócił się, ustawił... Z głośników rozległo się pochrząkiwanie.
Uczestnik wyprostował się, opuścił niżej spodnie, znów się wypiął, a z
głośników rozległo się tylko:
- Hmmmm... Hmmm...
Na sali konsternacja, słychać pojedyncze gwizdy...
Zawodnik wyprostował się, poprawił mikrofon, zrobił trzy przysiady, wypiął się
znów do mikrofonu, a z głośników rozległo się:
- Hmmm... Hmmmm... Serafin Tulikow - Pieśń o ojczyźnie...
Już tydzień jak nie palę.
Węgiel mi się skończył.
W wypożyczalni kaset, między regałami z erotyką, stoi młody mężczyzna i bierze
do ręki kasetę po kasecie i zaraz odkłada.
Po kilku minutach podchodzi do niego pracownik i pyta:
- Mogę coś polecić z tej tematyki?... Bo nic panu w oko nie wpada.
- Szukam czystej kasety!
- Ale my tutaj nie mamy czystych kaset!... Musi pan kupić gdzieś indziej.
- Źle mnie pan zrozumiał!... Szukam takiej, żeby nie była ochlapana nasieniem!
Na całokształt związku z kobietą ma wpływ wiele czynników. Dobry sex to tylko
20% udziału, natomiast kiepski to 90%.
Ksiądz w trakcie kazania napomknął, by wierni zaczęli rzucać większe datki na
tacę, bo kościół wymaga remontu. W tym momencie wstała znana w okolicy
prostytutka i przyniosła księdzu 10 000 zł. Ksiądz spojrzał na pakuneczek i
powiedział:
- Mimo, iż naprawdę są potrzebne środki na remont kościoła, nie mogę, córko
wziąć od ciebie tych brudnych pieniędzy.
W tym momencie dało się słyszeć męski głos z tylnych ławek:
- Niech ksiądz bierze! To przecież nasze pieniądze!
Na ławeczce w parku siedzi trzech starszych panów. Gdy nagle rozmowa zeszła na
temat ich możliwości seksualnych, zaległa cisza. Po chwili, wzdychając, odzywa
się pierwszy:
- Ja to zaledwie raz na trzy miesiące mogę.
Drugi, patrząc na pierwszego zazdrośnie, mówi:
- Ja to tylko raz na pół roku mogę.
Na to trzeci:
- A ja kiedy zechcę.
- A bierzesz coś? - pyta ze zdziwieniem drugi.
- Nie, nie biorę.
- Coś podobnego! A jak często Ci się chce?
- No, na przykład w zeszłym roku to mi się w ogóle nie chciało...
Noc poślubna - wieczorek zapoznawczy dla wierzących.
Rozmawiają panowie:
- Słuchaj usłyszałem taką zagadkę i nie potrafię jej rozwiązać. Pomożesz mi?
- Spróbuję, dawaj...
- Co ma kobieta między nogami i kończy się na "-niu"??
Pytany kolega najpierw patrzy z litością a potem wykrzykuje radośnie:
- Pipę-GAMONIU...!
Na lotnisku przez megafony słychać miły damski głos:
- Pasażerowie odlatujący do Bagdadu... proszę sobie to jeszcze raz
przemyśleć...
Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
- Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to PIJ WÓDKĘ!!!
Pewien tabloid opublikował zdjęcie pływaka olimpijskiego, Michaela Phelpsa na
imprezie, w czasie gdy wziął ogromnego bucha z bonga.
Uważam, że z tego wydarzenia należy nauczyć się odpowiedniej lekcji:
Dzieci! Nigdy nie dzielcie się zielskiem z kimś, kto ma objętość płuc delfina.
Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
- Wiesz wydałem płytę!
- Świetnie,a ile sprzedałeś?
- Eee, niewiele - dom, samochód.
Pewnego razu pogrążony w medytacji Wielki Mistrz Kim-Lan posłyszał głos
przemawiający doń z kosmosu. Skoncentrował na nim całą swą uwagę, lecz słowa
wymykały mu się, a przed oczami poczęły latać białe i czarne pasy.
Mistrz jednak nie zaniechał wysiłków i każdego dnia próbował głębiej zrozumieć
mistyczny przekaz. Po roku pierwsze wizje wypełniły mu umysł - ujrzał tłumy
pogrążone w bratobójczych walkach, mężczyzn biegających po wielkich polach
trawy, a wreszcie rozpustne orgie na które aż miło było popatrzeć.
Tak oto Wielki Mistrz nauczył się odbierać Canal+ bez dekodera.
Jak podaje nasz korespondent z mostu Siekierkowskiego: Poparcie dla PiS-u
skoczyło!
Sąsiad ma psa, do którego nikt nie podejdzie!
Tak nasrał wokoło...
[autentyk] Sobota. Robię pranie. Pralka do połowy załadowana, więc pytam mojego
Mężula czy ma coś ciemnego do prania. Tradycyjnie odpowiedź brzmi "Nie.
Wszystko mam czyste". Idąc za głosem przeczucia a właściwie przyzwyczajenia
przeszukuje dom w poszukiwaniu brudów. Znalazłam brakujące pół pralki - głównie
skarpety, majtki i koszulki mojego Mężula.
Akcja właściwa. Ta sama sobota tyle że po południu. Przygotowujemy się do
wyjścia z domu. Mój M. już prawie ubrany szuka tylko skarpetek na miejscu gdzie
je zostawił (fotel w salonie!!!)
M.: Gdzie są moje skarpety, które tu leżały?
Ja: Wyprałam je.
M. Po co przecież były czyste.
Ja Myślałam że skoro tu leżą to są brudne. Skąd mogłam wiedzieć ze są czyste?
M: Następnym razem wąchaj.
Dzwoni jedna babka do drugiej:
- No cześć, co tam słychać?
- Chyba jestem na wpół w ciąży...
- Nie rozumiem?
- No właśnie, zadzwoń później.
Do dziekana Instytutu Statystyki podchodzi facet i mówi:
- Chciałbym przedstawić panu wyniki badań, które przeprowadziłem wśród dwóch
tysięcy przedstawicielek płci pięknej. Pozwalają one na stwierdzenie, że
siedemnaście procent kobiet nie nosi majtek!
- O! - krzyknął zaskoczony dziekan - Jest pan pewnie statystykiem? Pewnie
jeszcze absolwentem naszej uczelni?
- Nie, jestem sprzedawcą w sklepie obuwniczym...
Wowa wiedział, że żaden z niego przystojniak. Ale załamał się, kiedy szedł koło
prostytutek, a te zaczęły udawać, że czekają na autobus.
James Bond to życiowy farciarz. Nie dość, że skubany zawsze zwycięży, to na
dodatek każda panna, którą spotka, akurat nie ma okresu...
Przeprowadzono crash-test Malucha. Na początek przy wkładaniu do samochodu
połamano manekinowi nogi...
Spotyka się dwóch kumpli:
- Ty, czemu pomalowałeś tak idiotycznie swoje auto? z przodu zielony, z lewej
czerwony, z prawej niebieski a z tyłu żółty??
- Ehehe jest kupa śmiechu jak mam wypadek i świadkowie zaczynają się
sprzeczać...
Jedzie noworuski mercem. Jedzie, jedzie - nagle słyszy głos wewnętrzny:
"zatrzymaj się tutaj i kop".
Wzruszył ramionami ale stanął, wysiada i zaczyna kopać. Po chwili na dnie
ukazał się kuferek. Wyciągnął, otwiera - cały wypełniony złotem! Zadowolony
zabiera go do merca i jedzie dalej.
Dojeżdża do rzeki i znowu słyszy głos wewnętrzny: "zatrzymaj się tutaj i wrzuć
kuferek do rzeki". Myśli, myśli: wrzucę to pewnie z 10 innych wypłynie.
Zdecydował się, wrzucił i nagle słyszy głos wewnętrzny:
"Słyszałeś jak chlupnęło?"
Co może być piękniejszego od spaceru na świeżym powietrzu?
- Posiedzieć w zadymionym barze przy literku wódki.
Poznałem nowy sposób na udany weekend. Mam nadzieję, że nie zna się z moim
pierwszym sposobem.
W Betlejem przed stajenką siedzi Józef i płacze.
Idą trzej królowie i widząc Józefa pytają: - Józefie dlaczego płaczesz,
przecież dzisiaj takie wspaniałe święto. Cud się przecież zdarzył!
A Józef zawodząc: - Nie ma cudu... To córka!
Sprzedawca wyjaśnia klientowi zasady zakupu towaru na raty:
- Płaci pan z początku małą sumę, a potem nie płaci pan ani grosza przez pół
roku.
Klient:
- To pan mnie zna?
W Etiopii dzieci głodne chodzą, a tu w Polsce po ulicach pasztety biegają.
Z zimnego morza na plażę wychodzi facet, któremu się penis zawinął jak
trąbeczka, 2 cm długości.
Dwaj gostkowie przy brzegu aż brwi unieśli ze zdziwienia i we współczuciu, i
jeden mówi:
- Patrz, tego gościa to omija 3/4 przyjemności.
A drugi: - Chyba 9/10...!
...