El grupo al cual envías entradas es un grupo Usenet. Si envías mensajes a este grupo, cualquier usuario de Internet podrá ver tu dirección de correo electrónico
Koleś poznał dziewczę w klubie, wylądowali u niego w mieszkaniu... i wiadomo co dalej... Laska po wszystkim mówi: - Ale czad! jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz? Koleś na to: - No pewnie, ale musze sie zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka. Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - I co? Dasz radę? Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc. Ona znowu: - Możemy powtórzyć? - Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami. No i znowu ogień i tak do rana. Rano panna się pyta: - Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to trzymanie za członka? On: - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz,... słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła.
> Koleś poznał dziewczę w klubie, wylądowali u niego w mieszkaniu... i wiadomo > co dalej... > Laska po wszystkim mówi: > - Ale czad! jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz? > Koleś na to: > - No pewnie, ale musze sie zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie > obiema rękami za członka. > Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia > - I co? Dasz radę? > Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc. > Ona znowu: > - Możemy powtórzyć? > - Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema > rękami. > No i znowu ogień i tak do rana. > Rano panna się pyta: > - Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to > trzymanie za członka? > On: > - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz,... słabo Cię znam, jeszcze byś > mi chatę okradła.
Ale czego tu nie rozumieć? Facet może ile chce, pod warunkiem że się zdrzemnie chwilę przed następnym numerkiem. Ale, żeby laska nie okradła mu w tym czasie mieszkania (do czego ewidentnie wykorzystałaby ręce), to chcąc ją kontrolować wciska jej kit, że musi go trzymać za członka. I w ten sposób może się bezpiecznie zdrzemnąć. Paniał?
Tax: Do drzwi Szkota puka śmierć. - Kto tam? - Nie bój się - nie goście!
> Ale czego tu nie rozumieć? > Facet może ile chce, pod warunkiem że się zdrzemnie chwilę przed następnym > numerkiem. Ale, żeby laska nie okradła mu w tym czasie mieszkania (do czego > ewidentnie wykorzystałaby ręce), to chcąc ją kontrolować wciska jej kit, że > musi go trzymać za członka. I w ten sposób może się bezpiecznie zdrzemnąć.
Jestem chętna uznać Twoją odpowiedź, ale ja powiedziałabym to innymi słowami;p Mogę? :) No bo w miarę zagłębiania się w dowcip, buduje się w nas oczekiwanie na jakieś czary-mary lub siły nadprzyrodzone. A tu nagle i zupełnie niespodziewanie pada odpowiedź szczera aż do bólu. I właśnie to zaskoczenie wywołuje śmiech i zwane jest humorem;)
> Paniał?
Hmmm... Wywyższamy się, wywyższamy?
Tax (Ctrl + c/v) Pewnego dnia jeden facet owdowiał. Kochał bardzo swoją żonę i chciał jej wystawić pomnik. Już wybrał wzór, ale ciągle nie miał pomysłu na epitafium, które by oddawało to jego uczucie. Jako, że miał teraz więcej wolnego czasu, zaczął jeździć po świecie. No i jego uwagę przykuła myśl wyryta na kamieniu w jakimś mieście w NRD: - Był Marks, pozostał marksizm. Jakoś tak niedługo, na innej wycieczce, ale już w Sojuzie, spotkał inny: - Był Lenin, pozostał leninizm. Nie mógł się doczekać kiedy będzie w Kraju, bo już miał pomysł na swoje epitafium: - Była Ona, pozostal onanizm.
Policjan zatrzymuje studenta i kontroluje mu dokumenty: -Oo. Nie pracujemy. -No, nie pracujemy - odpowiada student. -Opieprzamy się. -No, opieprzamy - skromnie spuszcza oczy studencina. -Ale studiujemy. -Nie, proszę pana, JA studiuję.
PS Żeby taka duża myszka nie umiała cytować. Wstyd!
taxik:
Wpada facet wieczorem do apteki: - Paczkę prezerwatyw proszę! Po piętnastu minutach wraca zniechęcony, rzuca prezerwatywy na ladę i mówi: - Zabierzcie je sobie w cholerę! Paczkę podpasek poproszę!
-- Jasio Jesli wyszlo Ci raz, sprobuj raz jeszcze.