El grupo al cual envías entradas es un grupo Usenet. Si envías mensajes a este grupo, cualquier usuario de Internet podrá ver tu dirección de correo electrónico
Chcę w tym roku pouprawiać trochę sportów zimowych. W życiu nie jeździłem na nartach ani snowboardzie (aż się głupio przyznać :) ), ale planuje nadrobić. Naturalnie nie sądzę, żeby to miało stać się moim nowym hobby, będzie to raczej kilka wypadów na górki w okolicach mazur, ewentualnie jakieś weekendowy wypad na południe kraju, dlatego pytanie na czym mogę przyoszczędzić, a na czym nie warto ? Co kupić używane, a co nowe ? A może część szpeju po prostu wypożyczać ?
Tax
- Kto to jest prawdziwy narciarz? - Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej, przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.
Zima, stok. Na stoku narciarz w pełnym ekwipunku, gogle, kask, fajny kostium. Jedzie... nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo.... Wstaje... kijki zgniecione, narty połamane, strój rozjebany, gogle rozbite, cała twarz we krwi, parę zębów brakuje ... Otrzepuje się, patrzy do góry i mówi: "Ku.rwa, i tak lepiej niż w pracy!!"
> Chcę w tym roku pouprawiać trochę sportów zimowych. W życiu nie jeździłem > na nartach ani snowboardzie (aż się głupio przyznać :) ), ale planuje > nadrobić. Naturalnie nie sądzę, żeby to miało stać się moim nowym hobby, > będzie to raczej kilka wypadów na górki w okolicach mazur, ewentualnie > jakieś weekendowy wypad na południe kraju, dlatego pytanie na czym mogę > przyoszczędzić, a na czym nie warto ? Co kupić używane, a co nowe ? A może > część szpeju po prostu wypożyczać ?
Jesli to bedzie "pierwszy raz" to proponuje skorzystac z wypozyczalni. Sprzet maja zazwyczaj w dobrym stanie (a nawet jesli bedzie troche wyeksploatowany, to uwierz mi, ze i tak tego nie poczujesz ;) ). Na nauke w sam raz. Dopiero jak stwierdzisz, ze "zlapales bakcyla" pomysl o kupnie swojego sprzetu. I wtedy kup nowe buty i uzywane narty/deske.
Znam conajmniej kilka osob, ktore na poczatek kupily sobie sprzet (czesto wydajac nawet po 2-3 tys zl), a po kilku zjazdach na "oslej laczce" stwierdzily, ze to jednak nie sport dla nich i teraz narty leza w piwnicy i lapia kurz ;)
Aha, zapomnialbym o najwazniejszym. Jedyne na czym nie warto oszczedzac to instruktor. Mozna nauczyc sie jezdzic samemu, ale wtedy bardzo latwo nabrac zlych nawykow...
Śmax: Ludożercy segregują złapanych białych. - Zdrowy? - Zdrowy. - To na mięso. - Następny. - Zdrowy? - Chory. - Na co? - Na cukrzyce. - To na kompot.
> staÄ siÄ moim nowym hobby, bÄ dzie to raczej kilka wypadĂłw na gĂłrki w
okolicach mazur, ewentualnie
> jakieĹ weekendowy wypad na poĹ udnie kraju, dlatego pytanie na czym mogÄ
przyoszczÄ dziÄ , a na czym
> nie warto ? Co kupiÄ uĹźywane, a co nowe ? A moĹźe czÄ Ĺ Ä szpeju po
Polecam wczesniejszy trening majcy na celu wyrobienie pewnych miesni, glownie ledzwiowych. W tym celu nalezy zaprosic do pokoju wczasowego jakas doswiadczona, swarna i wysportowana narciarke, ktora nauczy Cie jak to sie robi na desce. I dwoch kolegow trzeba do tego. Dla rozluznienia i dezynfekcji dobrze jest wczesniej wypic po koniaku. Panowie rozbieraja sie do naga i klada obok siebie na plecach. Pod glowy korzystnie jest podlozyc sobie poduszki. Narciarka nasiada na tego srodkowego robiacego za deske czyli snowboard a tych dwu po bokach chwyta za kijki i odpychajac sie rytmicznie, unoszac i opuszczajac tyleczek, nauczy was jazdy. Po jakims czasie mozna uklad zmienic; ten robiacy za deske zamienia sie z kijkiem; w ten sposob wzystkie kombinacje klasyczne mozna wyprobowac. Pzdr.
Tornad wrote: > ten robiacy za deske zamienia sie z kijkiem; w ten sposob wzystkie kombinacje > klasyczne mozna wyprobowac.
A co z kombinacją alpejską?
tax: Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego: - Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo? - Żegnają się ze swoimi rodzinami!
> Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego:
Co ma gajowy do polowania?
Tax: Wieczór. Spotyka się porucznik Rżewski z młodą dziewczyną na balu. - Poruczniku. Zagramy w taką jedną śmieszną grę? - Jaką? - Ja zacznę frazę, a Wy, poruczniku, ją zakończycie. - Dobrze. - Pocałuj moje pier... - ...si!!! - kończy porucznik. - Co Wy, poruczniku! Grubianin jesteś! Pocałuj moje pierścionki - miało być! Przegraliście poruczniku! Gramy dalej: - Pocałuj moją du... - ...pę!!! - wykrzykuje zadowolony porucznik. - Straszny z was grubianin, poruczniku! Miało być - pocałuj moją dużą bransoletkę na ręce. Znowu przegraliście. - To niesprawiedliwe! Teraz ja zaczynam, a Wy kończcie, paniusiu! - proponuje Rżewski. - Dobrze. - Chwyć mnie za ch*j dwoma ręka...
Leszek Foss wrote: > jakuboff <jakub...@op.pl> napisał(a): >> Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego: > Co ma gajowy do polowania?
Nie wiem, pewnie obszar jego działania jako jakiegoś podleśniczego pokrywał się z tym, na którym odbywało się polowanie.
tax: Początkujący myśliwy, z przerażaniem woła do stojącego obok kolegi: - Co to było? Kto strzelał? Do czego? - Nikt nie strzelał, to tylko gajowy kichnął.
W sądzie: - A więc oskarżony przyznaje się, że w czasie polowania postrzelił gajowego? - Tak, przyznaje się. - Czy oskarżony może podać jakieś okoliczności łagodzące? - Tak, gajowy nazywa się Zając!
> Nie wiem, pewnie obszar jego działania jako jakiegoś podleśniczego > pokrywał się z tym, na którym odbywało się polowanie.
To dwie inne fukncje w LP.
Tax: Myśliwy wraca z polowania i spotyka kolegę. - Coś taki smutny? - pyta kumpel - Aaa.... Widzisz, wybraliśmy się w pięciu na dzika. Dzik się nie pojawiał to schlaliśmy się jak świnie... I wtedy przyszedł dzik...
Zaprosił myśliwy do siebie kolege. Oprowadza go po domu pokazując kolejne trofea: - tego tygrysa upolowalem we wschodniej Afryce w 78, te ciosy słonia zdobyłem w 82, tą skóre niedzwiedzia przywiozłem w 86...a to poroże w 91....itd Kolega pod dużym wrażeniem ogląda kolekcje i zainteresowaniem slucha opowieści zdobywcy, ale jakież bylo jego z dziwienie gdy na samym jej końcu zauważył glowę kobiety... - stary a ta głowa?? - pyta zażenowany - nooo...to moja teściowa - odpowiada dumny myśliwy - aaaa....no tak , to gratuluje, ale czemu ona taka uśmiechnięta?? - bo ona do końca myślala, że ja żartuje...